Bohaterska podróż

100 lat temu Ernest Shackleton stanął na czele wielkiej ekspedycji na Antarktydę i zasłynął z niesamowicie heroicznego wyczynu. W rujnujących warunkach klimatycznych – niewyobrażalnym mrozie i porywistym antarktycznym wietrze, statek Shackletona został uwięziony na odcinku Morza Weddela a potem zmiażdżony przez lód. Po kilku miesiącach dryfowania na krze lodowej i marszu w uciążliwej pogodzie kapitan rozkazał zwodowanie szalup. Po 5 dniach zmagania się z morzem na niedużych łódkach załoga dopłynęła do Wyspy Słoniowej. Tam Ernest wybrał 5 najlepszych ludzi ze swej drużyny i najlepszą szalupę, na której rozpoczęli wyprawę na otwarte morze. Przed nimi czekało 1300km burzliwej i sztormowej morskiej trasy. Pomimo to kapitan dotarł do Południowej Georgii, gdzie pokonał 50km mroźnych gór przybył do wielorybniczej osady i zorganizował ratunek dla pozostałej części załogi. Pozostawieni na suchej, twardej i zmrożonej skale ludzie 4,5 miesiąca później zostali w komplecie uratowani.



Artykuły